Pierwsze trzy punkty w rundzie wiosennej!

Autor: Maciej Pacholec

W meczu 21 kolejki naszej grupy B Klasy przełamaliśmy passę porażek w tej rundzie i pewnie pokonaliśmy drużynę Albertusa Kraków 4:1(1:1). Bramki dla Fairanta zdobyli: KP9, Batko, Jarosiński i Nawrocki.

Chyba wszyscy czuli przed meczem przełamanie – na trybunach pojawili się nasi przyjaciele z Muchobora Wrocław oraz LKS Niedźwiedź, by wspierać naszych zawodników. Zabawa wśród kibiców była świetna, było piro, doping, gięta Fairantowa, piwko i karkóweczka, było nieśmiertelne #niezależnieodwyniku i HEJ FAIRANT GOL… Tym razem na środku obrony pojawił się nawet, znany z występów w ataku, Dogu. Wszyscy przygotowani do świętowania pierwszego zwycięstwa w tej rundzie, a zaczęło się jak zwykle… Klasyczny Fairant.

Długa piłka ze środka pola minęła wysoko ustawioną defensywę naszego zespołu, napastnik gości lobuje Jurka Wszołka i przegrywamy 0:1 od 10 minuty.

To, że musimy gonić przeciwnika to na szczęście (lub nieszczęście?!) dla nas chleb powszedni, więc zaraz po straconej bramce ruszyliśmy z frontalnymi atakami i stworzyliśmy kilka świetnych okazji, niestety nie wykorzystaliśmy żadnej aż do 33 minuty. Wtedy to do zagranej piłki z prawej strony przez Pacholca dopadł Piwoński i ku uciesze zgromadzonych kibiców Karol wyrównał stan meczu.

Do przerwy 1:1, w rozmowach pomiędzy połowami było dużo nerwowości, ale czuć było niesamowity głód zwycięstwa.

Od początku drugiej połowy Fairancik nie dał dojść do głosu przeciwnikom, w 50 minucie lobem, po pięknym prostopadłym podaniu Kuby Fałowskiego trafił grający od 46 minuty na pozycji napastnika Batko, w 52 minucie przepiękną „wcinką” popisał się Jarosiński i było 3:1. W dalszej części drugiej odsłony stwarzaliśmy kolejne sytuacje, jednak świetnie dysponowany był bramkarz gości, a i nasi gracze ofensywni marnowali masę sytuacji. Na uwagę zasługuje fakt, że w naszej drużynie w rozgrywkach ligowych zadebiutowali grający od 71 minuty Radosław Janik oraz grający od 82 minuty Adrian Bogacz. Adrian zresztą mógł trafić po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Piotrka Bąby, jednak uderzył głową minimalnie niecelnie. W końcówce bramkę dla nas zdobył jeszcze rezerwowy tego dnia Nawrocki po podaniu innego zmiennika Kuby Lecha i mecz zakończył się upragnionym zwycięstwem 4:1. To dobry prognostyk przed zbliżającym się meczem z liderem – drugą drużyną Prądniczanki.

Skład:

Wszołek – Rutkowski, Fałowski, Ozdemir, Zdebski (71’Janik) – Batko(84’Lech), Bąba, Pietrzak (79’Nawrocki), Pacholec – Jarosiński (75’Kasprzyk), Piwoński (82’Bogacz)

Zapraszamy do oglądania galerii zdjęć oraz kulisów meczu.