Pierwsza domowa wygrana!

W ligowym debiucie w roli gospodarza na obiekcie WKS Wawel Kraków, Fairant pokonał Płomień Jerzmanowice 4:3!

Mecz od początku układał się po myśli drużyny z Krakowa, niestety, początkowo w sytuacjach podbramkowych brakowało zimnej krwi. Goście odgryzali się kilkoma groźniejszymi kontrami, ale to tylko Fairant wychodził w tym meczu na prowadzenie.

Najpierw w 27 minucie, gdy silnym strzałem z półwoleja popisał się Jarosiński. Przesadne rozluźnienie w obronie Fairanta przyniosło niespodziewane wyrównaniu już 7 minut później, gdy w niegroźnej z pozoru sytuacji Bień znalazł drogę do siatki Wszołka.

W drugiej połowie na kolejnego gola musieliśmy czekać 10 minut, kiedy to po przygotowanym schemacie rozegrania rzutu rożnego do siatki Głąba trafił Batko. Niestety, i tym razem gościom udało się skutecznie odpowiedzieć za sprawą Kozery, który wykorzystał rzut karny.

Remis nie trwał jednak długo, bo już po dwóch minutach akcję sam na sam wykorzystał Piwoński, a jego zmiennik – Kurek – podwyższył tuż przed końcem meczu na 4:2. W jednej z ostatnich akcji Płomień stać było na jeszcze jedno trafienie autorstwa Krzysztofa Pogana.

Fairant Kraków 4:3 Płomień 2010 Jerzmanowice
Bramki: Jarosiński (27′), Batko (56′), Piwoński (68′), Kurek (88′) – Bień (34′), Kozera (66′ k.), Pogan (93′)
Żółte kartki: –
Widzów: 90

Fairant: Wszołek – Kawecki, Wójtowicz, Fałowski, Zdebski – Łukasik (60′ Hejchman), Ostrowski (70′ Miszczyk), Jarosiński (88′ Fucia), Bąba, Batko (78′ Cierniak) – Piwoński (75′ Kurek)
rezerwowi: Miszczyk, Kurek, Kasprzyk, Hejchman, Giza, Fucia, Cierniak

fot. Kuba Malicki