Trener Kępa po pierwszym meczu

Cieszę się ze zwycięskiego debiutu. W dniu dzisiejszym mam nadzieję, rozpoczynam marsz po marzenia, czyli pracę jako I trener Ekstraklasowego klubu. Zaczynam z ogromnym entuzjazmem, pomimo iż ta ciężka droga zapoczątkowana została w B klasie.

Jestem pod ogromnym wrażeniem inicjatywy powstania i funkcjonowania klubu Fairant, a szczególnie ludzi, którzy za tym wszystkim stoją. Ich pasja, profesjonalizm i zaangażowanie stoi na dużo wyższym poziomie niż B klasa. To naprawdę świetna sprawa, że na treningach pojawia się regularnie blisko trzydziestu zawodników, a ja jako szkoleniowiec mam ból głowy aby wybrać osiemnastkę meczową. Mamy własny program meczowy, oddanych fanów i niezłych zawodników.

To tak tytułem wstępu, przechodząc do samego spotkania to pomimo tego, iż nie uniknęliśmy błędów w defensywie, co skończyło się utratą aż trzech bramek, to uważam że w przebiegu całego meczu byliśmy stroną przeważającą i mieliśmy ten mecz pod kontrolą. Szkoda takiej nerwówki, ale z drugiej strony takie właśnie spotkania przyciągają fanów.

Bardzo mnie cieszy fakt, że pomimo tej klasy rozgrywkowej chcemy grać w piłkę, w sposób ofensywny, techniczny i efektowny. To jest droga, której chcę przez całą swoją karierę być wiernym, co nie oznacza, że mamy popełniać takie błędy w obronie. Chcę pochwalić mój zespół za stworzenie ciekawego widowiska i przeciwników za podjęcie tej walki. Przed nami mecz na szczycie z liderem, na bardzo ciężkim terenie w Skale. Choć nie zakładamy na ten sezon przymusu awansu, to oprócz budowy struktur klubu i fundamentów funkcjonowania zespołu według naszej wizji, chcemy w każdym meczu rozwijać się i zdobywać trzy punkty