Prądniczanka za mocna

W ramach 9 kolejki spotkań krakowskiej Klasy B, Grupa 3 Fairant uległ na własnym boisku rezerwom Prądniczanki 2:6.

Nasi rywale przystępowali do meczu po sześciu kolejnych zwycięstwach jako najskuteczniejszy zespół naszej ligi. My, po wcześniejszej serii meczów bez zwycięstwa, odbudowaliśmy się i przystępowaliśmy do spotkania po dwóch meczach bez porażki.

W składzie, w porównaniu do ostatniego zwycięskiego meczu wyjazdowego z Albertusem zaszły 4 zmiany. W bramce miejsce kontuzjowanego Łukasza Wierciocha zajął Jerzy Wszołek, na prawej stronie obrony Michał Kawecki zastąpił Piotrka Łukasika, w drugiej linii w miejsce nieobecnego Bąby do składu wskoczył Pabjan, a do ataku wrócił Karol Piwoński. W ekipie gości z pewnością na uwagę zasługiwała obecność 33-krotnego reprezentanta Polski Mirosława Szymkowiaka.

Początek meczu był obiecujący, nasi zawodnicy zaczęli ambitnie, jednak skrzydła podcięła Fairantowi szybko stracona bramka po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Dwa kolejne stałe fragmenty gry dla gości przyniosły kolejne dwie bramki, a piękna parada Jerzego Wszołka uchroniła nasz zespół przed utratą kolejnej bramki po… kolejnym rzucie rożnym. Do walki w pierwszej części gry poderwał drużynę Karol Piwoński, świetnie przejął podanie stopera przeciwników i pewnym strzałem po ziemi pokonał bramkarza Prądniczanki. Niestety w końcówce pierwszej części gry kontuzji doznał Michał Kawecki, w jego miejsce na murawie pojawił się Karol Kasprzyk. Do przerwy schodziliśmy przegrywając 1-3.

Po przerwie nasz zespół podjął próby uspokojenia gry, spokojnego budowania akcji „od tyłu”, jednak przeciwnik świetnie wykonał… kolejny rzut rożny i straciliśmy kolejnego gola. Pozostała część drugiej połowy upłynęła pod dyktando gości, którzy rozgrywali kolejne ofensywne akcje często zagrażając naszej bramce – dobrze dysponowany Jurek Wszołek uchronił nas przed stratą kolejnych goli. Fairant potrafił odpowiedzieć kilkoma akcjami – świetne prostopadłe podanie Michała Cierniaka na bramkę zamienił Maciej Pacholec, Macieja Ostrowskiego po udanym przechwycie na połowie przeciwnika zastopował golkiper gospodarzy, Karol Piwoński i Marcin Giza niecelnie główkowali po dośrodkowaniach z lewej strony, jednak to było wszystko na co stać było naszą drużynę.

Fairant Kraków 2:6 Prądniczanka II Kraków

Bramki: Piwoński (32′), Pacholec (61′)

Żółte kartki: –
Widzów: 20
Fairant: Wszołek – Kawecki (41′ Kasprzyk), Wójtowicz, Fałowski, Zdebski – Pabjan (80’ Giza), Cierniak, Jakub Ostrowski, Maciej Ostrowski (70’ Fucia), Pacholec (75’ Rutkowski) – Piwoński (70’Batko)
rezerwowi: Batko, Fucia, Giza, Kasprzyk, Kaźmierczak, Rutkowski