Wygrany sparing z Victorią

Autor: Maciej Pacholec

W kolejnym przedsezonowym meczu kontrolnym odnieśliśmy pierwsze zwycięstwo – pewnie pokonaliśmy w meczu wyjazdowym K.S. Victorię Kraków 7:0 (1:0).

Mecz rozpoczęliśmy z kilkoma podstawowymi zwykle zawodnikami na ławce – Zdebski, Pietrzak, Batko, Bąba czy Łukasik – to zawodnicy od których Trener zazwyczaj rozpoczyna ustalanie składu. W wyjściowej jedenastce zadebiutował jedyny na razie nowy nabytek Mateusz Wójcik. 

W mecz weszliśmy dość pewnie, mało było głupich strat na swojej połowie (nikt nie odjaniepawlił klasycznego Fairanta), trzeba jednak szczerze przyznać, że zbyt mało było spokojnego rozgrywania piłki. Wyprowadziliśmy jednak kilka ciekawych akcji – parę razy udało się wyjść krótkimi podaniami od bramki i stworzyć zagrożenie pod bramką przeciwnika. Po jednej z takich akcji i rozgraniu Nawrockiego z Pacholcem, ten drugi chciał nawinąć zawodnika Victorii na prawą nogę.  Defensor gości przerwał akcję, jednak tak niefortunnie, że pięknym strzałem pokonał własnego bramkarza. Do przerwy 1:0 po swojaku rywali. 
Po przerwie rezerwowi zawodnicy pojawili się na placu gry i zaczęło się ostre strzelanie. Kolejna dwójkowa akcja Pacholca i Nawrockiego i Paweł strzałem w krótki róg z 16 metrów podwyższa na 2:0. W 60 minucie prostopadła piłka Pietrzaka, dopada do niej startujący z połowy (sędzia puścił akcję z duchem gry 😉 przyp. red.) Batko i pewnie pokonuje wychodzącego bramkarza Victorii. 63 minuta, kolejny świetny kontratak, tym razem asysta Łukasika, a z pierwszą bramką w Fairancie (aż ciężko w to uwierzyć) „Terminator” Zdeba. Ustawiony wyżej niż zwykle Zdebski na tym nie poprzestał i w 69 minucie podwyższył po asyście Pabiana na 5:0. Kolejna bramka to dośrodkowanie z rzutu rożnego Piotrka Bąby i główka Wojtka Miszczyka, tuż po wejściu na murawę. W końcówce z karnego wynik ustalił Batko i mecz zakończył się rezultatem 7:0. 
Nasze rezultaty w meczach przedsezonowych są coraz lepsze, na pewno jednak musimy zachować chłodną głowę. Tak, jak nie panikowaliśmy po wysokich porażkach na początku przygotowań, tak nie ma co popaść w samozadowolenie po tej wysokiej wygranej. Mecz odbywał się w ponad 30 stopniowym upale, a rywale mieli krótką ławkę, co widać było w drugiej połowie. Niemniej jednak cieszy bardzo pierwszy od dawna mecz na 0 z tyłu i kilka strzelonych bramek.

Skład I połowa: Wszołek – Janik, Wójtowicz, Bogacz – Hejchman, Rutkowski, Wójcik, Miszczyk – Pacholec, Piwoński, Nawrocki
Skład II połowa: Wszołek – Rutkowski, Wójtowicz, Łukasik – Pabian, Pietrzak, Nawrocki, Zdebski – Pacholec(80’ Miszczyk), Batko, Bąba