Trwa passa zwycięstw

Autor: Maciej Pacholec

W 8 kolejce Serie B na Bronowiance podejmowaliśmy zespół TS Rybitwy. Pewnie wygraliśmy 6:0 (2:0) i podtrzymaliśmy serię meczów bez porażki. Przed meczem nastawialiśmy się na ciężką przeprawę. Nasi goście, podobnie jak my, pokonali 3:2 Kaszowiankę II oraz zremisowali z Victorią 2:2. Jak to w realiach B Klasy jednak bywa i sami o tym doskonale wiemy, w każdym meczu wychodzi inny skład. Goście na niedzielne spotkanie przyjechali w mocno okrojonym zestawieniu… okrojonym dosłownie – nie zdołali nawet uzbierać jedenastki graczy i rozpoczęli od razu mecz w osłabieniu bez jednego zawodnika.


My mecz rozpoczęliśmy bez obu kapitanów, Pacholca i Bąby. Na ławce zasiadł również Sylwek Jarosiński oraz pauzujący za kartki Wójtowicz. Szanse od pierwszej minuty na skrzydle dostał Miszczyk, a ponownie na pozycji numer 10 wystąpił KP9, który przejął opaskę kapitana. W naszej bramce drugi oficjalny mecz zagrał Kuba Sabat, a do składu po dłuższej przerwie spowodowanej kontuzją wrócił Łukasik.


Mecz rozpoczęliśmy z dużym animuszem, wymieniając sporo podań, od początku było widać znaczną przewagę. Już w 7 minucie prostopadłe podanie do Batki przejął …. Nawrocki i mocnym strzałem nie dał szans bramkarzowi gości. W 17 minucie piłka przecinała dwukrotnie pole karne Rybitw, aż w końcu dopadł do niej Batko i ładnym strzałem podwyższył prowadzenie. Około 20 minuty z powodu kontuzji boisko opuścił jeden z zawodników Rybitw, do tego momentu goście grali w 9. Przez całą pierwszą połowę mieliśmy sporą przewagę, jednak zbyt szybko chcieliśmy uruchomić Batka, Nawrockiego czy Piwońskiego, zamiast spokojnie pograć piłką. Swoje sytuacje po strzałach głową miał Miszczyk, jednak ostatecznie do przerwy schodziliśmy prowadząc 2:0.


W przerwie na lewej flance Miszczyka zmienił Jarosiński, a druga połowa rozpoczęła się jeszcze lepiej od pierwszej – składna akcja naszego zespołu, piłka trafiła w polu karnym do Pietrzaka, który zgubił przyjęciem kierunkowym rywali i trafił do siatki. W 52 minucie w zamieszaniu podbramkowym gola samobójczego strzelił obrońca gości, w 53 wynik podwyższył Karol Piwoński, a w 55 wynik ustalił nasz najskuteczniejszy snajper Batko trafiając do bramki rywali już po raz dziewiąty w tym sezonie. Swoje minuty w drugiej odsłonie dostali Kuba Lech, Karol Kasprzyk, Radek Janik, a w końcówce wszedł kapitan Bąba. Do końca meczu jeszcze wielokrotnie zagrażaliśmy bramce Rybitw(głównie Paweł Nawrocki, swoją szansę miał też Karol Kasprzyk), jednak nie udało się już podwyższyć wyniku meczu.


Cieszy pewne zwycięstwo, jednak z tego spotkania nie ma co wyciągać zbyt wiele wniosków z racji osłabienia rywala. Na uwagę zasługuje pierwsze czyste konto w tym sezonie oraz czwarte zwycięstwo z rzędu.
Skład: Sabat – Łukasik(70’Janik), Kempa, Zdebski – Pabjan(65’ Kasprzyk), Rutkowski(80’Bąba), Pietrzak, Miszczyk (46’ Jarosiński)- Piwoński, Batko(60’ Lech), Nawrocki

Zapraszamy do oglądania galerii zdjęć autorstwa Bartka Nawrockiego:

Zapraszamy do zakupu naszych nowych koszulek!

Zamówienie złożysz na stronie http://www.powercanvas.pl/fairant