Gromkie brawa za pogrom

Autor: Piotr Bąba

W dniu 3.11.2019 r. w ramach 12 kolejki krakowskiej serie B podejmowaliśmy zespół „Grom” Kraków. Mecz rozgrywał się na stadionie „Armatury” Kraków, chociaż to my formalnie byliśmy w tej potyczce gospodarzami. „Fairant” był w tym meczu zdecydowanym faworytem, gdyż „Grom” przed tym meczem plasował się na przedostatnim miejscu w tabeli z dorobkiem zaledwie trzech oczek. Wynik inny niż zwycięstwo zielono-czarnych można by uznać za miano niemalej sensacji. Od początku meczu próbowaliśmy grać piłką i kontrolować wydarzenia na boisku. Po kilku spalonych w pierwszych minutach meczu na których łapani byli nasi napastnicy w 12 minucie po odbiorze KP9 przeprowadzamy składną akcję 4 zawodnikami i ładne podanie Maćka Pacholca do pustej bramki wykańcza Bartek Batko. Kolejne udokumentowanie naszej przewagi od początku meczu przyszło w 26 min za sprawą Piwońskiego, który jeszcze przed samą przerwą dał trzybramkowe prowadzenie naszej drużyny.

W pierwszej połowie gracze „Gromu” tylko raz poważnie zagrozili bramce strzeżonej przez Jurasa. Przez pierwsze 10 min drugiej połowy do głosu doszli goście, którzy zaczęli śmielej grać na naszej połowie i doszli do 2 bardzo groźnych sytuacji, jednak nasz bramkarz był tego dnia w bardzo dobrej dyspozycji i nie skapitulował. Około 57 min na 4-0 podwyższa popularny „Martinek”. Od tego momentu zawodnikom „Gromu” się już odechciało biegać, a Fairant postanowił wbijać kolejne gole. Strzelać też postanowiła drużyna gości podwyższając wynik spotkania na 5-0. Przy spokojnym wyniku, trener postanowił dasz szanse zawodnikom, którzy mieli w tej rundzie mniej okazji do grania.W 69 minucie spotkania przypomniał o sobie Paweł Nawrocki. Strzelając swoją pierwszą bramkę w tym meczu podwyższył na 6-0 by dwie minuty później zdobyć kolejnego gola.

Chwilę po wznowieniu gry na swoją bramkę doczekał się również Wojtek Miszczyk, który nie wiele wcześniej wszedł na boisko. Dziesięć minut przed końcem na 9-0 podwyższa Marciek Pacholec, który rozgrywał dziś bardzo dobre spotkanie, co później dało mu tutuł gracza meczu. Strzelanie na 2 minuty przed końcem regulaminowego czasu gry zakończył Paweł Nawrocki kompletując hat-tricka. Dla drużyny SF „Fairant” Kraków, było to najwyższe oficjalne zwycięstwo od momentu powstania klubu. Cieszy fakt, że drużyna chce grać efektownie i strzelać dużo bramek.

W ostatnim, zaległym meczu czeka na nas dużo trudniejszy przeciwnik Bratniak Kraków. Jak będzie wynik w niedzielę? Przyjdź i przekonaj się sam.

Zapraszamy do zakupu naszych nowych koszulek!

Zamówienie złożysz na stronie http://www.powercanvas.pl/fairant