Udany rewanż z Krakusem!

Sobota dwudziestego czwartego kwietnia spotkanie z Krakusem Swoszowice, dzień powrotów i debiutów. Po przedłużonej przerwie zimowej, z pięciokolejkowym opóźnieniem wróciła krakowska A klasa. Wzruszeni piłkarze i działacze z całej Małopolski nie kryli łez radości.

SF Fairant po nieudanej kampanii jesiennej przystąpił do sobotniego spotkania z pozycji przedostatniej. Ośmiopunktowa zdobycz z jesieni pozwoliła na wyprzedzenie jedynie drużyny z Kostrza. Zderzenie z nową ligą, plagą ,,kolanowirusa’’ oraz przewlekłych kontuzji poskutkowało pierwszym w historii SFF otwartym naborem zawodników.

Trener Kafel, oraz asystent Pacholec po konsultacji z radą drużyny postanowili dać przepustkę do drużyny 6 nowym zawodnikom. ,,Nowi’’ udowodnili przydatność podczas przygotowań, więc na pierwszy mecz wiosny w kadrze znalazło się pięciu z nich. Czterech w pierwszym składzie – w bramce Kozdęba, w środku pola Wojdyła i Ziaja, na skrzydle Tombiński. Na ławce rezerwowych pozostał oczekujący na debiut Poterała.

Wspominane na początku debiuty zaliczone, co w takim razie z powrotami? Otóż 785 dni zajął Michałowi Cierniakowi powrót po kontuzji kolana do miejsca, w którym jest Fairantowi najbardziej potrzebny, na środek obrony w wyjściowym składzie. Na ławkę powrócił również Łukasz Zdebski, którego naderwane ścięgno w kolanie przymusowo wyrzuciło z kadry na całą rundę jesienną.

Dziewiąty w tabeli Krakus odprawił nas w zeszłym roku ze Swoszowic z wynikiem 2:0. Deklarowana przez SFF chęć zaciekłej walki o utrzymanie zwiastowała ciężki, lecz pasjonujący mecz.

Spotkanie rozpoczęło się w samo południe, a świadkami tego pojedynku byli niestety tylko członkowie sztabów, oraz porządkowi pilnujący nakazu gry bez kibiców (tęsknimy za wami). Ból związany z brakiem fanów był tym większy, że Fairant od początku spotkania pokazywał ambicje. Gospodarze dominowali, jeśli chodzi o posiadanie piłki.W obronie spokojnie rozgrywał Cierniak wraz z cofniętym w tej rundzie na pozycję stopera Wójcikiem. Obaj pewnie dostarczali piłkę wykazującym wielką ochotę do gry zawodnikom środka pola. W początkowych minutach jakość i szybkość przesuwania się formacji rywala testował rozrzucając piłki do boków debiutant Wojdyła. Bardzo dobrze funkcjonowała również współpraca przesuniętego na bok obrony Skwiry z atakującym lewą stroną Tombińskim. Kilka akcji tego duetu faulem przerywał nieradzący sobie z ich ruchliwością rywal.

Pierwszą groźną sytuację wypracowali jednak środkowi pomocnicy do spółki z ustawionym na szpicy BB44. Wymiana podań w środku pola, prostopadła piłka do wybiegającego Batki, ten mając piłkę na gorszej nodze nie próbował strzału, zszedł za to do linii pola karnego i wyłożył piłkę wbiegającemu w drugie tempo Wojdyle. Strzał zablokował obrońca, a piłka zadzwoniła o słupek bramki Krakusa. Również duet środkowych ofensywnych pomocników Nawrocki (nowo wybrany kapitan), Ziaja (debiutant) był tego dnia bardzo produktywny wykładając w 17 min kolejną prostopadła piłkę do Batki. Tym razem Bartek w dogodnej sytuacji uderzył nad bramką.

Krakus starał się przesuwać za piłką i bronić uważnie, ale poza przeszkadzaniem niewiele był w stanie wskórać. Do przerwy gospodarze wykreowali jeszcze dwie świetne okazje. Po wolnym w 37 min dośrodkowanie Nawrockiego na bramkę próbował zamienić Jarosiński. Jego strzał mijający lewy słupek bramki próbował jeszcze głową dobić Tombiński. Niestety nadal 0:0. Debiutujący lewy pomocnik miał jeszcze jedną niezłą okazję do strzału głową zaraz przed przerwą, niestety wtedy też nie skierował piłki do siatki.

Pudło to mogło się zemścić chwile potem, kiedy rywal wyprowadził jedna z nielicznych kontr. Wrzutkę z lewej strony wypiąstkował bezrobotny dotychczas Kozdęba, piłka spadłą pod nogę jednego z rywali, ten jednak w niezłej sytuacji posłał ją daleko od bramki.
Obraz gry po przerwie nie odbiegał znacząco od tego co zobaczyliśmy w pierwszej części meczu. Fairant nadal cierpliwie grał piłką, starając się znaleźć luki w obronie rywala. W 50 minucie nie mający szczęścia Batko uderzał ze skraju pola karnego, a piłka kierowana w dalszy róg bramki, odbiła się od nierówności i nie znalazła drogi do bramki.

W 65 min spotkania trener Rafał Kafel mimo niezłej gry swojego zespołu postanowił dać impuls zastąpił napastnika wracającym po kontuzji Zdebskim. Szybka roszada – Nawrocki na szpicę, Zdebski na lewą obronę, Jarosiński do środka, Skwira na bok pomocy (niezła elastyczność). Impuls był na tyle zdecydowany, że w 72 minucie po kolejnym prostopadłym podaniu Nawrocki wyszedł na czystą pozycję, niestety w dogodnej sytuacji posłał piłkę obok bramki.

Do tego momentu meczu przewaga SFF nie podlegała dyskusji, chociaż w drugiej części gra gospodarzy było coraz ryzykowniejsza, a kontry Krakusa coraz bardziej zdecydowane. Na szczęście każda z prób rywala była świetnie przecinana przez duet Wójcik, Cierniak który tego dnia asekurował się nawzajem wzorcowo.

Końcówka meczu była niezwykle emocjonująca. Po wrzutce w prawej strony Tombiński którego uparcie szukała piłka popisał się przewrotką. Strzał przepiękny niestety minimalnie niecelny. Chwile później Pietrzak zastąpił Jarosińskiego, a do wywalczonego w kolejnej akcji rzutu wolnego podszedł kapitan Nawrocki. Mocno bita piłka na dalszy słupek zaskoczyła bramkarza przeciwnika lądując w samym okienku bramki. Zasłużone trafienie Fairanta. Po bramce trener dokonał szybkiej korekty – bardzo aktywnego przez cały mecz i lekko już zmęczonego Tombińskiego zastąpił kolejny debiutant Poterała.

Po stracie bramki mocno już zmęczony zespół ze Swoszowic nie był w stanie odpowiedzieć. W 90 minucie trener SF przeprowadził 2 ostatnie zmiany Czajka za Wojdyłę, Miszczyk za Ziaję. Mimo niewielkiej ilości czasu otrzymanego od trenera Miszczyk postanowił udowodnić swój talent strzelecki. W pierwszej akcji po wejściu na boisko dostał od Skwiry świetne podanie ze skrzydła, dołożył nogę i zamknął mecz bramką na 2:0.

Fairant zgarnął 3 punkty, i z 11 oczkami zrównał się z drużyną Strzelców. Do Podgórza i Wandy Nowa Huta traci już tylko 1 pkt, tym ciekawiej zapowiada się weekendowe starcie z rywalem z Nowej Huty.

Zapraszamy do zakupu naszych nowych koszulek!

Zamówienie złożysz na stronie http://www.powercanvas.pl/fairant